12.2.12

W drodze powrotnej z Kutna

Wracamy z oględzin camperów, o czym więcej może potem.
N: Dwunasty lutego. To pojutrze jest rewia na lodzie!
MnM: Nie, Natko, pojutrze są Walentynki.
N: Walentynki, dzień zakochanych! To ja wam zrobię laurki. Takie z serduszkami.
F: Ja też! A jak się robi serduszka?
N: Nie wiesz, jak się robi serduszka? O tak: haczyk w jedną stronę, potem haczyk w drugą stronę, ale tak, żeby się dotykały. Takie kółeczka na górze i takie ostrza na dole.
F: A, jak Ostateczny Pajęczarz!

5.2.12

Nie-wrogie przejęcie

Wstaje człowiek nocą na chwilę. Idzie sobie do kuchni czy do toalety. Cichutko, żeby nie pobudzić śpiochów.
Wraca i już wie - wszystkie starania na nic! I tak się zorientowali! I już zdobyli twoją poduszkę!

I nawet nie można się na nich pogniewać, bo mierzą nastraszliwszą bronią:
widokiem śpiącego maleństwa.

Ech, skruszona bierzesz koc i wędrujesz do opuszczonego przed chwilą, małego łóżeczka. Będzie trochę niewygodnie, ale przynajmniej nie dostaniesz niespodziewanego kopniaka pod żebro.

Oj tam, razem nie będzie przecież tak ciasno.
W każdym razie dopóki jeszcze Melon nie zacznie się pchać.

Nowa ja-kość

- Mamo, jaka szkoda, że tak bez pytania obcięłaś sobie włosy! Wcześniej byłaś taka śliczna.
Cóż - Mysz nie jest zachwycona, a Wy?

Mysz awansuje

Dzisiaj Natka postanowiła zjeść jajecznicę, a skoro już ją robiła, to zrobiła dla wszystkich. SAMA! Po czym ją ponakładała i podała. Tata tylko pozmywał.
To coś więcej niż samodzielność.
(jajecznica była pyszna!)

2.2.12

Nie trać głowy, Króliczku!

- Mamo, łeb mnie boli!
- Głowa cię boli?
- Nie, ŁEB mnie boli. Mamo, gdzie jest łeb?

23.1.12

Nocna cisza

MnM: Dlaczego masz poduszkę na głowie.
Tuś (nieco rozżalony): Bo tak strasznie głośno chrapiesz.
MnM: To nie mogłeś mnie obudzić?
Tuś (całkiem już rozżalony): Budziłem!

Tej samej nocy:
Królik (cichutko, głaszcząc mnie po policzku): Mamusiu, mamusiu, mamuuusiu.
MnM: Tak kochanie?
Królik (szeptem): To jaaa.
MnM: Co się stało kochanie?
Królik: Możesz już chrapać troszkę ciszej.

Ciągle nie potrafię dopasować dawki leków nasennych.

21.1.12

Próg bólu

Królik w kąpieli:
- Auaaaaa!
- Oj, Franiu, uderzyłeś się?
- Tak, o tutaj.
- Biedny Franio.
- Biedny, oj biedny. "Myyydło wszystko umyje, nawet uszy i szyję. Myyydło, mydło pachnące jak kwiatki na łąąące!" Mamo, ja nie chcę jeszcze wychodzić!

Kilka minut później:
- Mamo, a wiesz, że się mogę utopić?
- O nie, nie możesz, nie zgadzam się.
- Oj mamo, uspokój się! To tylko waaanna.