24.3.09

Jak ładnie!

- Jak ładnie! - zawołała Mysz, kiedy nowo narodzony, owinięty błonami słoń wylądował na klepisku w powodzi wód płodowych. Wcześniej oglądała, jak się rozwijał od komórki przez niby-rybkę
i różowego słonika z tycią trąbką, ale i tak jesteśmy
z niej strasznie dumni, że dostrzegła to piękno.
Dziękujemy twórcom serii filmów "W łonie matki" i kanałowi National Geographic.

23.3.09

Teraz będzie bajka

- Mamo, tatusiowi jest przykro, wiesz?
- Dlaczego?
- Bo nie może zasnąć, wiesz?
- Ojej, to musisz koniecznie przytulić go i opowiedzieć bajkę, dobrze?
- Ale to jest bez sensu, bo można powiedzieć "cholela".
Mysz ułożyła się koło Tusia i zaczęła opowiadać bajkę:
- Był sobie krokodyl i bardzo bolał go ząb i poszedł do doktora i go wyleczyły wrony. I chciał pójść do rodziny, ale takie małe wilki wilczały o tak: "ałuuuuuuu" - to znaczy smutno. Mamo, mamo, opowiedziałam Tacie bajkę!

22.3.09

Królik środowiskowy

Królik wykazał się dziś ogromną (w króliczej skali) dbałością o środowisko. Wybierał przygotowane do utylizacji butelki i z wielkim oddaniem je zgniatał. Nie koniec na tym! Potem delikatnie je podnosił, podchodził do szafki z koszem na śmieci i mozolnie zdejmował gumki mające utrudniać mu dostęp. Otwierał szafkę i starannie wkładał pogniecioną butelkę do kosza. Na koniec dokładnie zamykał szafkę i znów mocował się z gumkami - trzeba założyć antykrólicze zabezpieczenia, prawda? I po następną butelkę.
Do nauczenia się zostało mu jeszcze tylko jedno - kosz na plastiki stoi po lewej stronie, ale dziś nie wymagajmy jeszcze zbyt wiele. Na naukę segregacji odpadków przyjdzie jeszcze pora.
Kilka dni temu Mysz zauważyła leżący na chodniku "śmieć". Bardzo się przejęła:
- Mamo, popatrz, ktoś zgubił butelkę!
Jak to dobrze wiedzieć, że nie wszystkie nasze nauki puszczają mimo uszu ;)

21.3.09

Jestem Natka małpiszka, popatrz!

- Ty, tato, jesteś golylem. A ty, mamo, jesteś golylką. A ja jestem małym golylkiem. Popatrz: u u a a! Musimy tak się drapać, o tak: u u u a a a! A to jest małpiszków drzewo, patrz! - uciekająca przed ubraniem Mysz wdrapała się na oparcie łóżka. - Małpiszki lubią się tak trzymać, bo małpiszki lubią być golaskiem!
--
- Ty mamo jesteś taką moją smoczycą, a ja jestem twoim smoczątkiem.
--
- Franio ucieka jak głuptasek, zobacz!
- Ale Myszko, ty też uciekasz czasem przed ubieraniem.
- Wszystkie dzieci są czasem głuptaskami!

20.3.09

Nie-pomocna Mysz

Babcia chciała zawiązać lalce kokardę we włosach. Mysz rozsiadła się wygodnie na sąsiednim łóżku i zaczęła się przyglądać.
- Przytrzymasz paluszkiem, Natalko?
- Nie.
- Dlaczego nie chcesz mi pomóc?
- Bo ty radzisz sobie - spokojnie zauważyła Mysz.
--
Przytulona Mysz wystawiła policzek do buziaka. Oczywiście natychmiast skorzystałam "z okazji" i wycałowałam Mysz.
- Oż ty paskudo! - rozpromieniła się "oburzona" Mysz
--
- Jesteś moją mężynką - zostałam odznaczona przez Mysz ;)

Kłopoty na łączach

- Mamo, czszesze się - powiedziała, lekko się kiwając, właśnie obudzona Mysz.
- Cieszysz się? - próbowałam się domyślić.
- Nie, czszesze się - dalej kiwała się Mysz.
- Czeszesz się? - wciąż nie mogłam zrozumieć. Świeżo obudzona Mysz mówi mniej wyraźnie niż zwykle.
- Nie! Czszesze się! - Mysz kiwała się już mocno rozdrażniona.
- Ach, trzęsiesz się? - nagle mnie olśniło.
- Tak - z wyraźną ulgą odparła Mysz. - Bo nie mogę się... zatrzymać.
--
- Jesteś moim najdroższym skarbem, wiesz? - mówiłam do wtulonej we mnie Myszy.
- Nie! - oburzyła się - Nie jestem skarbem! Jestem Natką! Skarb to jest taka skrzynia! To taki skarb piratów!
No coś w tym jest - nawet upaćkana jagodowym / borówkowym dżemem Mysz w niczym nie przypomina skrzyni...

16.3.09

Sobota

Mysz wylicza:
- czwarteeeek, piąteeeek, yyyy.... siódmek! hihihi!
--
- Franio zje ciasteczko, a Natka zjeeee... różności!