23.6.10

Mama na piątkę... yyy... piątek

- Lalala, mama, lalala - poprosił w samochodzie Królik.
- Mam zaśpiewać tę piosenkę?
- Tak!
- "ooo, friday night, something to remember" - dołączyłam do refrenu starego hitu
- Mamusiu! To piosenka o tobie, słyszysz? - wykrzyknęła radośnie Mysz
PS. Tekst piosenki jest zupełnie inny, ale dla Mamy na Myszogrodzie właśnie taki pozostanie na zawsze :)

3.6.10

wyrwane z kontekstu, c.d.

- Mamo, twoje śpiewanie bardzo pasuje do tej piosenki! - co za ulga ;)
---
- Zobacz, ta chmura wygląda zupełnie jak nasz samochód! Albo jak dinozaur! - albo czegoś nie wiem o dinozaurach albo źle się przyjrzałam naszemu autku.

31.5.10

Cuda

- Mama, cieśśśś - udało mi się w końcu dobudzić Króliczka. Mysz tymczasem twardo się nie daje i siłuje się ze mną, naciągając głębiej kołdrę.
- Cześć, kochanie - nagradzam Królika matczynym uśmiechem - Czy to mój piękny cud poranka?
- A tu ja, twoja cudowna córeczka... yyy... nocy - budzi się nagle Mysz.
- Tak, to ty, kochanie.
- No to dawaj kołdrę!

26.5.10

Reguła numer jeden

Gramy w Czarnego Piotrusia. Natka w kółko wygrywa. W końcu Królik się znudził i poszedł bawić się autami.
- Skoro Franek już nie gra, to może zagramy w rulonika.
- A na czym ta gra polega, Myszko?
- Jedna osoba trzyma wszystkie karty, a inni jej zabierają.
- A kto wygrywa?
- Yyy... Ja!

22.5.10

Królik doświadczalny

- Franiu, chcesz spróbować Ajvaru? - poznawczo spytał Tuś
- Zgłaszam protest - stwierdziłam spokojnie.
- ?
- Nie mogę zabronić, ale zgłaszam protest. Uważam, że to zły pomysł.
- Ale próbowałaś tego? To jest łagodne.
- Nie, ale to śmierdzi jakby było gorzkie, kwaśne i ostre. Nie zrobi mu krzywdy, ale będzie mu przykro, jak mu się ten smak po buzi rozleje.
- To nie jest gorzkie. Ma w składzie paprykę, pomidory i bakłażan.
- O, a może zrobimy musakę? - wpadłam nagle na świetny pomysł.
- No wiesz! On jest za mały, żeby pić sake!

21.5.10

Cierpliwa Myszka

Natka zauważyła u babci w domu przenośny stopień.
- Babciu, dlaczego to tu stoi?
- Bo ja jestem malutka i muszę czasem na to wchodzić, żeby dosięgnąć.
- A dlaczego jesteś malutka?
- Bo nie urosłam.
- A, to musisz być cierpliwa. Ja cierpliwie czekam, aż urosnę i pójdę do szkoły

19.5.10

Miażdżący argument

Kiedy dochodzi do wymiany opinii, półtora roku robi wielką różnicę.
- Mamo, coś tu śmierdzi! Franek zrobił kupę!
- Nie, mama, ja nie kupa, nie ja, nie ja!
- Tak, ty zrobiłeś kupę!
- Nie, to Melo, to Melo [Melon, nasz pies]
- To nie Melon, to ty!
- Nie ja! To Melo!
- To nie Melon! Czy widzisz tu jakiegoś psa w samochodzie?
[a wszystko przez jednego małego bączka]