- Zobacz, mamusiu co narysowałam! - zawołała wczoraj radośnie. - To Mulan!- Pięknie, kochanie, bardzo pięknie. A to? Kto to jest? - spytałam odwracając stronę.
- Yyyy... nie powiem - i ze spuszczoną głową delikatnie wskazała mnie palcem.
- Zobacz, mamusiu co narysowałam! - zawołała wczoraj radośnie. - To Mulan!
Zdarza mi się oglądać nocą Top Gear. Na samochodach za bardzo się nie znam, ale w wypadku Top Gear to żadna przeszkoda. Podobnie jak to, że nie zgadzam się z niektórymi poglądami Clarksona.
albo:
Miały być moje własne impresje, serie "Panna na wydaniu" czy "Ławeczka", z której powstało m. in.:
Niestety aparat był wtedy nie taki, wiara w powodzenie niewystarczająca i książka sześć lat temu została porzucona. Co miała robić? Każdy z nas pewnie postąpiłby tak samo - poszukałby sobie innego autora.
Uczucia mam teraz mieszane. Tak się cieszę, że jest, że udało jej się wydostać na świat. Z trochę innym podejściem, w nieco innym ujęciu, ale powstała.