15.7.10

My tu gadu, gadu...

... a tymczasem skończyłam dziś 33 lata!





















Niebawem pojawią się tu liczne zdjęcia już niemal archiwalne, ale prosimy jeszcze o odrobinę cierpliwości.

A od tygodnia Natka ma już 4 latka!
Degustacja urodzinowego torciku na wakacjach:

26.6.10

Okrutna ciekawość Taty

Jak ostatnio przypomniał mi post Tomaszowej, dzieci całkiem sprawnie rozróżniają świat zabawy i realny. Czteroletnia Mysz, bawiąc się syrenkami:
- I sklep się na nie zawalił, i zginęły. Ale przyjechał pan doktor i je wyleczył.
- Myszko, a pamiętasz tego ślimaczka, którego rozdeptałaś?
- Tak...
- Myślisz, że gdyby przyjechał pan doktor, to by go wyleczył?
Natka powoli pokręciła głową, patrząc na mnie smutno.

PS Ale przyznam, że to nie tylko ciekawość, liczę też, że tego więcej nie zrobi.

23.6.10

Mama na piątkę... yyy... piątek

- Lalala, mama, lalala - poprosił w samochodzie Królik.
- Mam zaśpiewać tę piosenkę?
- Tak!
- "ooo, friday night, something to remember" - dołączyłam do refrenu starego hitu
- Mamusiu! To piosenka o tobie, słyszysz? - wykrzyknęła radośnie Mysz
PS. Tekst piosenki jest zupełnie inny, ale dla Mamy na Myszogrodzie właśnie taki pozostanie na zawsze :)

3.6.10

wyrwane z kontekstu, c.d.

- Mamo, twoje śpiewanie bardzo pasuje do tej piosenki! - co za ulga ;)
---
- Zobacz, ta chmura wygląda zupełnie jak nasz samochód! Albo jak dinozaur! - albo czegoś nie wiem o dinozaurach albo źle się przyjrzałam naszemu autku.

31.5.10

Cuda

- Mama, cieśśśś - udało mi się w końcu dobudzić Króliczka. Mysz tymczasem twardo się nie daje i siłuje się ze mną, naciągając głębiej kołdrę.
- Cześć, kochanie - nagradzam Królika matczynym uśmiechem - Czy to mój piękny cud poranka?
- A tu ja, twoja cudowna córeczka... yyy... nocy - budzi się nagle Mysz.
- Tak, to ty, kochanie.
- No to dawaj kołdrę!

26.5.10

Reguła numer jeden

Gramy w Czarnego Piotrusia. Natka w kółko wygrywa. W końcu Królik się znudził i poszedł bawić się autami.
- Skoro Franek już nie gra, to może zagramy w rulonika.
- A na czym ta gra polega, Myszko?
- Jedna osoba trzyma wszystkie karty, a inni jej zabierają.
- A kto wygrywa?
- Yyy... Ja!

22.5.10

Królik doświadczalny

- Franiu, chcesz spróbować Ajvaru? - poznawczo spytał Tuś
- Zgłaszam protest - stwierdziłam spokojnie.
- ?
- Nie mogę zabronić, ale zgłaszam protest. Uważam, że to zły pomysł.
- Ale próbowałaś tego? To jest łagodne.
- Nie, ale to śmierdzi jakby było gorzkie, kwaśne i ostre. Nie zrobi mu krzywdy, ale będzie mu przykro, jak mu się ten smak po buzi rozleje.
- To nie jest gorzkie. Ma w składzie paprykę, pomidory i bakłażan.
- O, a może zrobimy musakę? - wpadłam nagle na świetny pomysł.
- No wiesz! On jest za mały, żeby pić sake!