- Był taki czarownik, który miał okulary z hibnooczkami w takie kreski w kółka. I zielone rękawiczki z długimi pazurami. Cały był na czarno ubrany, tylko kapelusz miał zielony z białym piórkiem. Zmieniał wszystkich w jedzenie i ich zjadał. To wy powinniście mieć taki sen, bo on do mnie zupełnie nie pasuje!
No nie wiem - ja takich plastycznych, kolorowych koszmarów nigdy nie miałem. Na szczęście!
18.4.11
3.4.11
Zawiłe ścieżki rozumowania
Mysz: A dlaczego musisz wyjechać, ciociu?Ciocia: Bo muszę wracać do pracy. Tu niestety nie mam pracy i musiałabym siedzieć w domu, a nie mam takiej księżniczki jak ty i byłoby mi bardzo przykro.
Mysz: Ale jak się rodzi, to bardzo boli, wiesz? A jeśli ja urodzę dziewczynkę, to nazwę ją Małgosia, a jeśli synka, to Filip. Mamo, a wiesz kto będzie dziadkiem i babcią moich dzieci?
Mama na Myszogrodzie: Kto, kochanie?
Mysz: Ty i tata! Bo zasłużyliście na wnuki. Bo jesteś moją najlepszą mamusią!
I tego właśnie będę się trzymać - w końcu wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.
27.3.11
23.3.11
I z wnuków nici... przynajmniej po kądzieli
Gdy MysiKróliki rozpoczęły edukację przedszkolną, straciliśmy część kontroli nad ich życiem. Nie znamy już wszystkich kolegów i koleżanek, nie znamy niektórych ich zabaw, nie mamy kontroli nad filmami, które oglądają w przedszkolu. Wiem, dorastanie polega też na wymykaniu się spod rodzicielskiego oka, ale czasem myślę, że jeszcze na to za wcześnie.
Nie pozostaje nam jednak nic innego, jak zaakceptowanie faktu, że żyją własnym życiem i niebawem zdobędą prawo do podejmowania suwerennych decyzji.
Właściwie decyzje podejmują już teraz:
- Mamo, a jak będę duża, to nie pojadę na wesele, tylko pojadę do Paryża i zostanę tam modelką i będę projektowała stroje i dziewczyny będą je nosić i ty będziesz mnie odwiedzać i nie będzie ci smutno, bo cię kocham, wiesz?
I tak oto nasza Księżniczka postawiła na karierę zawodową.
PS.
Mysz wcale nie chce biegać po wybiegu ani pozować do zdjęć. Ona chce projektować stroje, a z filmu Barbie Paryżanka (albo może Barbie w świecie mody? - sama nie wiem) dowiedziała się, że do projektowania strojów niezbędne są dwie rzeczy: bycie modelką i Paryż!
Nie pozostaje nam jednak nic innego, jak zaakceptowanie faktu, że żyją własnym życiem i niebawem zdobędą prawo do podejmowania suwerennych decyzji.
Właściwie decyzje podejmują już teraz:
- Mamo, a jak będę duża, to nie pojadę na wesele, tylko pojadę do Paryża i zostanę tam modelką i będę projektowała stroje i dziewczyny będą je nosić i ty będziesz mnie odwiedzać i nie będzie ci smutno, bo cię kocham, wiesz?
I tak oto nasza Księżniczka postawiła na karierę zawodową.
PS.
Mysz wcale nie chce biegać po wybiegu ani pozować do zdjęć. Ona chce projektować stroje, a z filmu Barbie Paryżanka (albo może Barbie w świecie mody? - sama nie wiem) dowiedziała się, że do projektowania strojów niezbędne są dwie rzeczy: bycie modelką i Paryż!
20.3.11
A to? Kto to jest? Yyyy... nie powiem.
Mysz nadal rysuje zapamiętale. Taki obrazek już nas nie dziwi:
- Zobacz, mamusiu co narysowałam! - zawołała wczoraj radośnie. - To Mulan!
- Pięknie, kochanie, bardzo pięknie. A to? Kto to jest? - spytałam odwracając stronę.
- Yyyy... nie powiem - i ze spuszczoną głową delikatnie wskazała mnie palcem.
- Zobacz, mamusiu co narysowałam! - zawołała wczoraj radośnie. - To Mulan!- Pięknie, kochanie, bardzo pięknie. A to? Kto to jest? - spytałam odwracając stronę.
- Yyyy... nie powiem - i ze spuszczoną głową delikatnie wskazała mnie palcem.
13.3.11
Podróże z pilotnikami
W samochodzie dzieci się nudzą, to ogólnie znana rzecz. Sposobów na urozmaicenie im podróży jest pewnie więcej niż rodziców na świecie, ale ja najbardziej lubię stare dobre opowieści. Opowiadam im o ulicach, którymi jedziemy, które mijamy, o ich pochodzeniu, o ich patronach, o budynkach, tunelach i mostach. Dzieci szybko same zaczynają opowiadać o tym, co widzą za oknem. Pomagają im w tym pytania:
- A pamiętacie, kim byli Żwirko i Wigura?
Mysikróliki: PILOTNIKAMI!
- A kim był Stefan Banach?
Mysz: Matematykiem, który nie chciał wyjechać.
A skoro już ulica Banacha:
- A widzicie dinozaura?
Królik: Ja widzę.
Mysz: Ja nie widzę!
Królik: Gdzie są kości dinozaura?
Mysz: W Pałacu Kultury. - No o czym jako czym, ale o Pałacu Kultury to ja im nie opowiadałam - o muzeum dinozaurowym musieli usłyszeć od Dziadka.
Wskazywanie Mysikrólikom, że po prawej na przykład budowany jest stadion, a po lewej stoi Zamek Królewski, w pośpiechu nie zawsze działa. Zaczęliśmy stosować "stronę Frania" i "stronę Natki", ale nie miało to zbyt wiele uroku. Ostatnio nasz żeglujący bratanek znalazł świetne rozwiązanie - teraz w naszym krążowniku szos mamy:
FRAŃBURTĘ i NATBURTĘ.
A kiedy już wydaje mi się, że MysiKróliki mają dość moich opowiadań i milknę:
- Mamo, a to co to za droga jest?
- To nadal są Aleje Niepodległości, kochanie. To co, włączymy sobie wesołą muzykę?
- Nie, mamo, poopowiadaj nam jeszcze.
- A pamiętacie, kim byli Żwirko i Wigura?
Mysikróliki: PILOTNIKAMI!
- A kim był Stefan Banach?
Mysz: Matematykiem, który nie chciał wyjechać.
A skoro już ulica Banacha:
- A widzicie dinozaura?
Królik: Ja widzę.
Mysz: Ja nie widzę!
Królik: Gdzie są kości dinozaura?
Mysz: W Pałacu Kultury. - No o czym jako czym, ale o Pałacu Kultury to ja im nie opowiadałam - o muzeum dinozaurowym musieli usłyszeć od Dziadka.
Wskazywanie Mysikrólikom, że po prawej na przykład budowany jest stadion, a po lewej stoi Zamek Królewski, w pośpiechu nie zawsze działa. Zaczęliśmy stosować "stronę Frania" i "stronę Natki", ale nie miało to zbyt wiele uroku. Ostatnio nasz żeglujący bratanek znalazł świetne rozwiązanie - teraz w naszym krążowniku szos mamy:
FRAŃBURTĘ i NATBURTĘ.
A kiedy już wydaje mi się, że MysiKróliki mają dość moich opowiadań i milknę:
- Mamo, a to co to za droga jest?
- To nadal są Aleje Niepodległości, kochanie. To co, włączymy sobie wesołą muzykę?
- Nie, mamo, poopowiadaj nam jeszcze.
Romantyzm a industrializacja
- Jestem królewną i śpię. Książę! Uratuj mnie!
- Wwww, wwww, wwww - to Królik ruszył na pomoc Śpiącej Królewnie i zaczął podnosić ją swoim zabawkowym wózkiem widłowym.
- Wwww, wwww, wwww - to Królik ruszył na pomoc Śpiącej Królewnie i zaczął podnosić ją swoim zabawkowym wózkiem widłowym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)