20.6.13

Drony i dronki...

Franek: A co ona tak dziwnie chodzi?
Natka: Bo szuka dronek.
F: A co to jest?
N: Dronki?
F: Tak.
N: No BIEDRONKI!

9.5.13

Logiczne, nie?

Natka zjada arbuza. Nagle mówi:
- Po co arbuzom tyle pestek? A arbuz na to: a po co ludziom tyle kości?

22.3.13

Wieloczynność

Rano konieczna jest umiejętność wykonywania wielu rzeczy na raz: podgrzewanie mleka, poganianie rozbudzania, wybieranie ubrania...
Królik podczas śniadania zajadania:
- Zobacz, ja też robię dwie rzeczy na raz: jem śniadanie i... BAWIĘ SIĘĘĘĘĘ!!!

21.3.13

O rozdźwięku między duszą i ciałem

Szkolne zajęcia. Dzieci ustawiają się w kręgu, jedno staje na środku, a pozostałe muszą o nim coś miłego powiedzieć.
- Wiesz, mamusiu, wszyscy byli bardzo mili, ale oni mówili tylko takie nieważne rzeczy - że mam ładne oczy i takie tam, a to przecież wcale nie jest ważne! Ale jeden kolega naprawdę opowiedział o mojej duszy, wiesz? Powiedział, że jestem taka miła. I wiesz co, wcale mu nie powiem, że on nie jest taki ładny.

8.3.13

Iberina

Kochani!
Dawno się nie odzywaliśmy. Nie zamknęliśmy jeszcze naszych blogów, ale chwilowo zajmujemy się wychowywaniem trzeciego dziecka - sklepiku internetowego Iberina.pl.
Jest ono jeszcze nieco krnąbrne, ale brak posłuszeństwa nadrabia ogromem uroku.
Z przyjemnością zapraszamy Was do zaglądania :)

Zdradzę jeszcze, że pracownię, w której wykonujemy nasze prace, zbudowaliśmy w piwnicy i kiedy ostatnio odprowadzałam Królika do przedszkola, wymieniliśmy się takimi życzeniami:
- Bądź grzeczny i baw się dobrze w przedszkolu, Króliczku.
- Dziękuję, a ty baw się dobrze w piwnicy, mamusiu.


23.10.12

Bo zupa była ze słonia

Tata na Myszogrodzie gotować lubi, aby nie codziennie. Trudno mu tylko powstrzymać się od "poprawiania" potrawy za pomocą kolejnych "ulepszeń". Mysz, jako ta bardziej dojrzała i do tego kobieta świadoma jest emocjonalnej traumy, jaką gotującemu sprawia krytyka jego kuchni. Dlatego często zwracając miskę z niedojedzoną kolorową breją, uśmiecha się promiennie i mówi:
- Dziękuję bardzo, tatusiu! Za smaczne było dla mnie.

Bo zupa była za słona

MnM nie do końca radzi sobie w kuchni, wiadomo o tym nie od dziś. MysiKróliki wiedzą jednak, że krytyka powinna być konstruktywna i nie powinna załamywać krytykowanego:

MnM: Króliczku, próbowałeś już obiadek?
Królik: Taaak. A wiesz mamo, że jak tata gotuje, to codziennie mu się udaje?

MnM: Proszę, Króliczku, to twoja kanapeczka.
Królik: O, dziękuję, całkiem niezła jak na mamę.